

Elwira Kasprzak, dyrektorka finansowa w trzech przedsiębiorstwach produkcyjnych, opisuje moment, gdy standardowe arkusze przestały wystarczać. Firma zatrudniała 23 osoby, miała cztery linie produktowe i zaczęła tracić kontrolę nad kosztami operacyjnymi.
Dezorientacja w danych
Sprawdzała raporty co tydzień, ale nie widziała, gdzie dokładnie pieniądze znikają. Każdy dział przesyłał własne zestawienia w różnych formatach. Porównanie rzeczywistych wydatków z planem zajmowało jej sześć godzin miesięcznie.
Potrzebowałam systemu, który pokazuje odchylenia automatycznie, bez ręcznego przetwarzania danych z pięciu źródeł.
Wdrożenie planowania scenariuszowego
Zbudowała model z trzema wariantami: pesymistycznym, realistycznym i optymistycznym. Każdy scenariusz zawierał konkretne założenia dotyczące wzrostu przychodów i struktury kosztów. Wprowadzała dane rzeczywiste co dwa tygodnie i porównywała je z prognozami.
Efekty po ośmiu miesiącach
Czas potrzebny na analizę odchyleń budżetowych skrócił się do 40 minut. Zarząd otrzymuje teraz raporty pokazujące, który scenariusz się realizuje i jakie to ma konsekwencje dla płynności finansowej w kolejnym kwartale. Firma uniknęła dwóch nieplanowanych kredytów obrotowych dzięki wcześniejszemu dostrzeżeniu spadku marży w jednej linii produktowej.
Zapisz artykuł
Wydrukuj ten materiał, aby mieć go zawsze pod ręką podczas analizy strategii gospodarczych.
